dania główne

DYNIOWE GNIOCCHI

Na dźwięk włoskiego słowa gniocchi wpadam w dobry nastrój. Włoskie kluseczki są niezawodne, ale tak naprawdę wielbię wszystkie kluchy. Włoskie gniocchi mają wiele odmian, oprócz tych najbardziej popularnych czyli ziemniaczanych są też kluseczki przyrządzane z semoliny (Gniocchi alla Romana) lub z czerstwego chleba. Dodaje się do nich ricottę, szpinak, dynię, parmezan lub gorgonzolę. Ziemniaczanych klusek utoczyłam w życiu najwięcej i przyznam, że to jest temat, w którym czuję się pewnie, wiem jakie powinno być ciasto i mogę je robić po prostu „na oko”. 

Myślę, że nie ma idealnego przepisu i jak zawsze jest kilka czynników, które wpływają na finalny efekt. Najważniejszy z nich to ziemniak! A konkretnie jego odmiana i to jaką zawartością skrobi się charakteryzuje. Planując przyrządzanie klusek, najlepiej sięgnąć po ziemniaki mączyste o większej zawartości skrobi. Dzięki wysokiej zawartości skrobi nie będziemy zmuszeni używać dużej ilości mąki, aby uzyskać zwarte ciasto. Aby ziemniaki były jak najmniej wilgotne warto zdecydować się na ich pieczenie zamiast je gotować. W tym przepisie używam również dyni i tu muszę zaznaczyć, żeby koniecznie użyć dyni hokkaido, ponieważ inne odmiany są zbyt wilgotne. Generalnie zasada jest taka, im więcej użyjesz mąki, tym twardszą kluseczkę uzyskasz. 

Drugim ważnym elementem kluskowego procesu jest wyrabianie ciasta. Masa na kluski wymaga innego traktowania niż ciasto drożdżowe. Aby kluseczki były delikatne, nie powinniśmy dopuścić do tego, aby aktywował się gluten. Kolejna zasada jest taka, im dłużej i mocniej będziesz wyrabiać ciasto, tym twardsze kluseczki uzyskasz. Dlatego dobrze w pierwszym etapie łączenia ziemniaków z mąką sięgnąć po nóż do krojenia ciasta drożdżowego i siekać ziemniaki z mąką, dopóki się nie połączą, a dopiero póżniej przerzucić się na metodę ręczną. I tu bardziej ciasto należy rozpłaszczać i składać, niż ugniatać jak ciasto drożdżowe i rozciągać. Oczywiście nie należy przesadzać w drugą stronę. Jeśli tylko delikatnie posiekamy ciasto, może okazać się, że będzie nam się łamać przy formowaniu kluseczek, a one same będą miały problem z utrzymaniem formy. Praktyka czyni mistrza. Im więcej kluseczek zrobisz, tym lepsze będą wychodzić i tym większej pewności nabierzesz w ich robieniu.

Dzisiaj dzielę się z wami przepisem na ziemniaczano-dyniowe gniocchi, które zajadałam z sosem pomidorowym. To do dzieła!

Gniocchi ziemniaczano-dyniowe

przepis na 3 porcje (lub 2 dla zapalonych kluskożerców)

  • 0,3 kg przeciśniętych ziemniaków (będziesz potrzebować 0,5 kg ziemniaków na start)
  • 0,2 kg zmiksowanej, upieczonej dyni hokkaido (połówka małej dyni)
  • 80-100 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Dynię przekrój na pół. Piecz ok. 20-30 min, aż będzie miękka. Ziemniaki upiecz lub ugotuj w mundurkach. Po ugotowaniu obierz kiedy będą jeszcze ciepłe i przeciśnij przez praskę. Na macie wymieszaj z puree dyniowym i przesiej przez sitko mąkę na ziemniaki. Używając noża do krojenia ciasta siekaj ziemniaki z mąką, aż masa się połączy, przestanie się kruszyć i zacznie się kleić. Zajmie ci to kilka minut. Na tym etapie zacznij zagniatać ciasto dłońmi i uformuj zwartą kulę. Ciasto powinno być zwarte, a po przekrojeniu powinny być widoczne w środku małe pęcherzyki powietrza. 

Zagotuj wodę w dużym garnku i zabierz się za formowanie klusek. Pracując z ciastem podsypuj je delikatnie mąką, żeby kluski nie kleiły się do siebie w oczekiwaniu na ugotowanie. Odkrawaj plastry ciasta, a z nich wykrawaj długie wałki. Wałki zroluj dłońmi, aby nadać im obły kształt. Pokrój je na kluseczki i obsyp mąką. Jeśli masz deseczkę dedykowaną do gniocchi, możesz pobawić się i odcisnąć na każdej kluseczce charakterystyczny wzorek, chociaż bez tego kluseczki też będą pyszne;) Wrzuć kluski na posolony wrzątek. Gotuj ok. 30 sekund od wypłynięcia na powierzchnię. Ugotowane wrzuć na patelnię z sosem pomidorowym, podgrzej wszystko chwilę i wyłóż na talerz. 

Sos pomidorowy

  • 1 mała cebula
  • 2 małe ząbki czosnku
  • 2 duże żółte lub czerwone pomidory (ok. 0,5 kg)
  • 2 łyżki oliwy
  • garść listków bazylii

Cebulę pokrój w kostkę, czosnek pokrój w cienkie plasterki. Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój drobno. Rozgrzej delikatnie oliwę na patelni i usmaż na niej cebulę. Dodaj pomidory i gotuj wszystko, aż się zredukują. Sos możesz na koniec zmiksować jeśli masz ochotę na gładką wersję. Podgrzewając kluski z sosem wrzuć posiekane drobno listki bazylii.

Opcjonalne dodatki:

  • ser migdałowy
  • roślinny parmezan
  • różyczki brokuła lub szpinak
  • rukola
  • oliwa

Talerz z kluseczkami nie obrazi się na porcję pokruszonego sera migdałowego lub parmezanu i świeżej rukoli. Chlust oliwy i świeżo mielony pieprz też nie zaszkodzą 🙂

2 Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *