słodkie

CZEKOLADKI Z PRALINĄ Z ORZECHÓW LASKOWYCH

Lubię słodkości na ząb do kawy, bo nie zawsze jest ochota na kawał ciasta, tylko coś na kęs i na mały zastrzyk słodyczy. Plan był taki, żeby zrobić zapas pralinek i podjadać sobie po jednej do porannej kawy. Tylko, że trochę mi nie wyszło spożywanie ich z umiarem, bo są takie słodkości, które są niebezpiecznie dobre. Wystarczy jeden kęs i człowiek wpada w amok! Robiąc te pralinki podjadałam orzechy w karmelu, a póżniej pastę pralinkową powstałą z zastygniętych w karmelu uprażonych orzechów laskowych i migdałów. Łypała na mnie okiem ilekroć ją mijałam i nie dało się nie podjadać. Poczęstowałam pralinową pastą moją przyjaciółkę, która odwiedziła mnie, kiedy pracowałam nad przepisem. Wybałuszyła na mnie oczy, wyglądała jakby czas się dla niej zatrzymał na moment i zapytała „Co to jest? Przecież to jest obłędne!!!” Dlatego pomyślałam, że podjadanie odpowiednio uwzględnię w przepisie. Pasty pralinkowej wyjdzie nieco więcej, niż potrzeba do zrobienia czekoladek, więc na luzie, podjadajcie bez oporów.

Nadzienie tych czekoladek to połączenie orzechowo-karmelowej pasty oraz czekolady i jest to duet idealny. Do przygotowania karmelu użyłam cukru kokosowego, ale spokojnie możecie go zamienić na trzcinowy.

PASTA PRALINOWA

  • 125 g całych orzechów laskowych  + garstka do ozdobienia pralin  
  • 125 g całych migdałów
  • 200 g cukru kokosowego 
  • 30 ml wody (2 łyżki)
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej
  • szczypta soli

Zacznij od przygotowania pasty pralinowej. Potrzebujesz do niej uprażonych orzechów laskowych i migdałów. W sklepach dostępne są uprażone i obrane ze skórek migdały i orzechy laskowe, ale jeśli nie uda ci się takich zdobyć, to najpierw musisz je uprażyć w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Upraż je oddzielnie, bo orzechy laskowe po uprażeniu z łatwością obierzesz, ale z migdałami nie pójdzie tak łatwo, zostawisz je w skórkach. Praż orzechy i migdały ok. 8 min, aż lekko zrumienią się w środku. Pamiętaj, żeby uprażyć nieco więcej orzechów laskowych, które będą potrzebne do ozdobienia pralin.

Teraz największe wyzwanie w przepisie, przygotowanie karmelu. Naszykuj sobie blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, na który wyłożysz orzechy w karmelu. W rondelku lub na małej patelni połącz cukier, wodę, pastę waniliową i szczyptę soli. Podgrzej wszystko na średnim ogniu, aż cukier się roztopi. Cukier z wodą gotuj ok. 5 min. NIE MIESZAJ karmelu. W celu wymieszania, podnieś i poprzechylaj delikatnie rondel na boki i rób to regularnie co jakiś czas, ściągaj z ognia i okręcaj rondelek. Dzięki temu łatwiej uniknąć przypalenia karmelu. Cukier kokosowy jest ciemny, więc nieco trudniej wychwycić moment, kiedy zaczyna się rumienić.  Karmel ma zgęstnieć i zrobić się lepki. Kiedy karmel zrobi się gęsty, wrzuć do niego orzechy i migdały, i wymieszaj. Szybko wyłóż na blaszkę z papierem i rozprowadź szpatułką masę na płasko na tyle, na ile to możliwe. Nie rób tego palcami (tak, wiem trudno się oprzeć) bo karmel jest bardzo gorący. 

Kiedy karmel z orzechami całkiem wystygnie, połam go na mniejsze części i zmiksuj w mocnym urządzeniu miksującym na pastę. Przerywaj miksowanie, żeby zbierać pralinkową pastę ze ścianek naczynia miksującego. Ja miksowałam wszystko partiami w małym pudełku blendera i też się udało, ale wiem, że w urządzeniach typu thermomix można osiągnąć lepszy ekekt i zmiksować wszystko na masło. Możesz część masy zmiksować na całkiem gładkie masło, a część zostawić lekko zsiekaną, żeby uzyskać wyczuwalne w czekoladce kawałki orzeszków. 

ORZECHOWO-CZEKOLADOWE NADZIENIE DO CZEKOLADEK

  • 300 g pasty pralinowej
  • 45 g gorzkiej czekolady
  • 45 g oleju kokosowego bezzapachowego

Kolejnym etapem jest dodanie do powstałego masła orzechowego rozpuszczonej czekolady i oleju kokosowego oraz wylanie tego na foremkę, w której masa zastygnie.

Naszykuj sobie naczynie, do którego wyłożysz tę masę. Najlepiej żeby było kwadratowe, lub prostokątne. Chodzi o to, że kiedy masa w nim zastygnie, to będzie trzeba ją pokroić w kostki, więc okrągła blaszka do pieczenia będzie najmniej się nadawać. Wyłóż naczynie folią spożywczą. W misce umieść odmierzoną ilość pasty pralinowej. Trochę zostanie z tego co udało się ukręcić. Jeśli jakimś cudem nie zjesz tej pozostałej części, to możesz użyć jej do owsianek. Teraz rozpuść w kąpieli wodnej czekoladę z olejem kokosowym. Umieść w miseczce czekoladę i olej kokosowy, a miskę umieść na garnku z gotującą się wodą. Gotująca się woda nie powinna dotykać do miski. Rozpuszczoną czekoladę z olejem wlej do masy pralinowej i wymieszaj dokładnie. Wyłóż ją na naszykowaną foremkę i wstaw do lodówki na co najmniej godzinę. 

POLEWA CZEKOLADOWA I OBTACZANIE PRALINEK

  • 150 g czekolady
  • 15 g oleju kokosowego

Ostatni etap to przygotowanie polewy, obtoczenie w niej pralinek i ozdobienie ich. Garstkę orzechów laskowych pokrój na połówki 

Kiedy masa pralinowa będzie twarda, wyciągnij ją i pokrój ją na w miarę równe kostki. Wstaw je z powrotem do lodówki na czas przygotowania polewy czekoladowej. W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę z dodatkiem oleju kokosowego i pozwól jej delikatnie przestygnąć zanim zaczniesz obtaczać w niej pralinki. Pralinowe kostki nadziewaj na przykład na patyczek do szaszłyków i zamaczaj w czekoladzie. Pokryte czekoladą pralinki układaj na kratkę lub na papier do pieczenia i od razu układaj na nich połówki orzechów, lekko je dociskając. Kiedy polewa zastygnie, zajadaj. To co uda się ocalić, trzymaj koniecznie w lodówce.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *